Pociągnęłam go za rękę w stronę ogrodu. Kiedy weszliśmy wszyscy krzyknęli wszystkiego najlepszego. Liam zrobił oczy jak 5 zł i popatrzył na mnie.
L: Dziękuję.
V: Niema za co. A to ode mnie.
Podałam mu pudełeczko. Otworzył je i pocałował namiętnie.
L; Wam też dziękuję.
Każdy po kolei złożył mu życzenia i dal prezent. Następnie wszyscy zaczęli tańczyć. O 19 poszłam do kuchni po torta. Położyłam go przed znajomymi i zapaliłam 21.
***7 godzin później***
Gdy wszyscy wyszli pociągnęłam Liam'a za sobą na górę.
L:To co robimy?
V: No nwm idziemy spać.
Podszedł do mnie i zaczął składać pocałunki na mojej szyi.
L: Wiesz jak ja bardzo cie kocham. Jesteś najpiękniejszą dziewczyną na świecie.
Sunął ręce na zamek mojej sukienki. Jednym zwinnym ruchem ściągnął ją ze mnie. Ja nie zostałam mu dłużna i ściągnęła z niego t-shirt i spodnie.
**30 minut później**
Położyłam głowę na klatce piersiowej Liam'a i zasnęłam.
***Rano***
Obudziłam się wtulona w Liam'a. On nie spał i patrzył na mnie.
V: Jak się spało skarbie?
L: Dobrze, a tobie?
V: Znakomicie. O której jedziemy do twojej mamy.
L: 12 wyjeżdzamy, a o 15:20 powinniśmy być na miejscu.
V: Dobrze. To wstawaj bo już 10:30.
L: Idę zrobić śniadanie, a ty się ubierz.
V: Dobrze.
Podniosłam się z łóżka i podeszłam do szafy.Wyciągnęłam z niej ciuchy i poszłam do łazienki.
Tam doprowadziłam się do porządku i wróciłam do pokoju. Wyciągnęłam walizkę i spakowałam do niej najpotrzebniejsze O 11 zeszłam na dół. Liam właśnie skończył robić naleśniki.
V: Jak ładnie pachnie.
Przytuliłam go. Liam postawił talerz na stole i razem zaczęliśmy jeść. Po skończonym posiłku pozmywałam, a Liam poszedł po walizkę. Razem ruszyliśmy w stronę jego domu. Po 10 min byliśmy na miejscu. Weszliśmy do środka. Ja poszłam do salonu, a Liam po swoją walizkę. Chwilę później zszedł na dół i podał mi klucze od domu.
L: Idź zamknij dom i poczekaj przed bramką.
V: Dobrze.
Wyszłam na zewnątrz zamykając za sobą drzwi.
L: Idź zamknij dom i poczekaj przed bramką.
V: Dobrze.
Wyszłam na zewnątrz zamykając za sobą drzwi.
***3 godziny później***
Właśnie podjechaliśmy pod dom mamy Liam'a. Kiedy zgasił silnik jego mama wyszła przed dom. Liam otworzył mi drzwi i razem ruszyliśmy w kierunku jego mamy.
L: Cześć mamo.
przytulił rodzicielkę, a ona odwzajemniła uścisk.
L: Mamo to jest moja dziewczyna Vanessa. Vanessa to jest moja mama.
V: Dzień dobry. Miło mi panią poznać.
Uśmiechnęłam się do niej a ona odwzajemniła uśmiech.
K: Mi ciebie też. Jestem Karen.Wejdźmy do środka.
Liam wziął nasze walizki i razem weszliśmy do środka. W środku poznałam jego dwie siostry i tatę. Wszyscy byli bardzo mili więc po chwili cały stres zniknął. O 23 z Liam'em poszliśmy do naszego pokoju.
L: I jak się tutaj czujesz?
V: Wszyscy są mili. Jest dobrze.
Uśmiechnęłam się do niego i podeszłam bliżej. Liam położył ręce na moich pośladkach i przyciągnął mnie bliżej. Pocałowałam go i razem opadliśmy na łóżko.
V: Kocham Cię.
L: Ją ciebie też.
Chwilę później leżeliśmy wtuleni w siebie. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz