Obudziłam się rano wtulona w Liam'a. Spojrzałam na zegarek 9:45. Wyplątałam się z jego objęć i wstałam z łóżka. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej ubrania na dziś. Poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic nasmarowałam swoje ciało olejkiem arbuzowym, ubrałam się w
czyste ciuchy, pomalowałam i wróciłam do pokoju. Liam jeszcze spał, więc zeszłam na dół i zrobiłam śniadanie. Po czym zaniosłam je Liam'owi na gorę. Postawiłam je na stoliku i usiadłam na łóżku. Pocałowałam Liam'a w usta, a on otworzył oczy i się uśmiechnął.
L: Możesz mnie tak budzić codziennie.
V: Dobrze, a teraz zjedź coś i wstawaj, bo chcę posprzątać.
Podałam mu tacę z jedzeniem.
L: Kocham Cię.
V: Jak każdy.
Liam zaczął jeść, a ja włączyłam laptopa. Na Twitterze miałam pełno tweetów od fanów. Jeden był taki słodki ,,Gratuluję związku z Liam'em. Pasujecie do siebie bardziej niż on i Sophia. Follow Me Please."
Od razu ją dałam jej follow back. Kiedy Liam zjadł podeszłam do szafy i wyciągnęłam mu jego ciuchy.
V: Wyciągnęłam na wszelki wypadek z twojej walizki, a teraz idź się ubierz.
Powoli podniósł się z łóżka i poszedł do łazienki. Ja za ten czas pościeliłam łóżko i dalej siedziałam na facebook'u. Po 10 min wrócił Liam. Była już 10:30. Wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na stolik. Podeszłam do szafy i zaczęłam szukać ciuchów.
V: Liam pomóż mi. W co mam się ubrać.
Liam podszedł do mnie i odsunął mnie od szafy. Po chwili położył na łóżku cały zestaw.
V: Najlepszy chłopak świata.
Rzuciłam się mu na szyję. Rozebrałam się szybko i ubrałam w wcześniej przygotowane ciuchy. O 11 Liam zadzwonił po taksówkę i 10 min później jechaliśmy do agencji. Na miejscu byliśmy o 11:30. Kiedy weszliśmy przywitała nas miła recepcjonistka. Razem z Liam'em udaliśmy się pod drzwi wujka O 12 weszliśmy do jego gabinetu. Liam przywitał się z wujkiem, a ja się przedstawiłam. Jego wujek miał na imię Jack. Zaprowadził mnie do studia fotograficznego. Miła pani o imieniu Michel. Zrobiła mi parę zdjęć i następnie mi pokazała.
M: Zgadzam się.Wyślę je teraz szefowi, a ty idź się przebierz i do gabinetu.
Posłuchałam jej i poszłam do przebieralni. Przebrałam się,a następnie wróciłam do gabinetu.
L: Wyszłaś ślicznie.
Przywitał mnie Liam i pocałował w policzek.
V: Dziękuję.
J: Postanowiłem dać ci szansę. Jutro przyjdź i będziesz mieć prawdziwą sesję, bo mamy naprawdę wielkie zlecenie.
V: Bożę dziękuję. Nie wiem co powiedzieć.
L: Idziemy teraz uczcić sukces na imprezie. Bierzemy wszystkich przyjaciół i bawimy się do białego rana.
V: Na którą mam jutro przyjść?
J: O 13 zaczyna się sesja, więc 12 12:30. Obowiązkowo.
V: Dobrze i jeszcze raz dziękuję. Do widzenia.
L: Cześć wujku.
J: Na razie.
Kiedy wyszliśmy przed agencję rzuciłam się Liam'owi na szyję i pocałowałam go namiętnie.
V: Mówiłam już to rano, ale powtórzę jeszcze raz. Jesteś najlepszy na świecie. Kiedy wróciliśmy do domu zadzwoniłam do dziewczyn i powiedziałam że idziemy na imprezę o 20.
Dzień zleciał szybko. Po 19 zaczęłam się ubierać wyciągnęłam z szafy ubrania i poszłam do łazienki.
Włosy na końcach podkręciłam. Makijaż zrobiłam mocny. Ze wszystkimi miałyśmy się spotkać pod klubem więc razem z Jess wsiadłyśmy do taxi i pojechałyśmy.
Dzień zleciał szybko. Po 19 zaczęłam się ubierać wyciągnęłam z szafy ubrania i poszłam do łazienki.
Włosy na końcach podkręciłam. Makijaż zrobiłam mocny. Ze wszystkimi miałyśmy się spotkać pod klubem więc razem z Jess wsiadłyśmy do taxi i pojechałyśmy.
Pod club podjechałyśmy 10 min później. Byłyśmy pierwsze. Wyciągnęłam z torebki papierosa i go zapaliłam. Po chwili dołączyła do nas cała reszta. W pełnym składzie weszliśmy do club'u i zajęliśmy stolik. Chłopcy poszli po drinki, a my zaczęłyśmy gadać.
E: Co my dzisiaj tak w ogóle świętujemy?
V: No więc... Dostałam pracę modelki i jutro zaczynam.
P: Gratuluję.
D: No to nie długo chcę cię zobaczyć na okładce.
E: Ja też gratuluję.
Dziewczyny się uśmiechnęły i mnie przytuliły.
J: Mamy co oblewać.
W tym samym czasie chłopcy wrócili z drinkami. Wypiłyśmy po jednym i poszłyśmy tańczyć. Do domu wróciliśmy jakoś po 3. Ja i Liam położyliśmy się od razu do łóżka i poszliśmy spać.
E: Co my dzisiaj tak w ogóle świętujemy?
V: No więc... Dostałam pracę modelki i jutro zaczynam.
P: Gratuluję.
D: No to nie długo chcę cię zobaczyć na okładce.
E: Ja też gratuluję.
Dziewczyny się uśmiechnęły i mnie przytuliły.
J: Mamy co oblewać.
W tym samym czasie chłopcy wrócili z drinkami. Wypiłyśmy po jednym i poszłyśmy tańczyć. Do domu wróciliśmy jakoś po 3. Ja i Liam położyliśmy się od razu do łóżka i poszliśmy spać.

.jpg)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz