piątek, 20 czerwca 2014

Rozdział 6


Rano obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez okno.Powoli usiadłam na łóżku strasznie bolała mnie głowa. Spojrzałam na podłogę i zobaczyłam że leżą tam moje ciuchy i jakiegoś chłopaka. Spojrzałam w bok i ujrzałam tam śpiącego Liam'a. Wstałam powoli z łóżka i owinęłam się w koc który leżał obok i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam z niej nowe ciuchy i bieliznę. Ubrałam się szybko i zaczęłam zbierać ciuchy z ziemi. Ciuchy Liam'a poukładałam na krześle, a swoje wyniosłam do łazienki. Kiedy wróciłam do pokoju zadzwonił mój telefon. Za nim podbiegłam i go odebrałam Liam się obudził. Odłączyłam telefon od ładowarki i przyłożyłam do ucha.
-Cześć Mamo-powiedziałam
-Cześć Kotku. I co Jess ucieszyła się z prezentu od nas.-spytała mama
-No jasne, aż wczoraj trochę za dużo zabalowałyśmy, bo się tak cieszyłyśmy-powiedziałam i popatrzyłam na krzesło i uśmiechnęłam się sama do siebie. 
-To bardzo dobrze. Tylko proszę cię miej rozsądek i nie przyleć tutaj z płaczem w 6 miesiącu ciąży-powiedziała i się zaśmiała.
-Nie bój się. Na wnuki sobie jeszcze trochę poczekasz bo ja na razie nic takiego nie planuję- uśmiechnęłam się. Wtedy poczułam oddech na szyi i ręce na pośladkach. Uśmiechnęłam się sama do siebie. 
-Dobrze kochanie. A tak w ogóle to gratuluje chłopaka.-powiedziała po chwili. 
-Jakiego chłopaka. Ja nie mam chłopaka-odpowiedziałam zdziwiona. 
-No jak nie, a ten cały Liam-spojrzałam na niego-Wszystkie portale o was piszą i na esce cały czas o was mówią o właśnie teraz.
-Poczekaj chwile-wyrwałam się z objęć Liam'a i włączyłam na eskę.
"... Tak widziano go z piękną czerwonowłosą dziewczyną. Mamy nadzieję że znajdzie swoją drugą połówkę. Więcej informacji w Hot Plocie."
-Widzisz co narobiłeś-powiedziałam do Liam'a i się uśmiechnęłam. 
-Przepraszam Van-powiedział i objął mnie podając telefon.
-Tak mamo już jestem-powiedziałam .
-Czy ten Liam tam z tobą jest-spytała po chwili.
-Tak a co?-odpowiedziałam
-Skarbie daj mi go na chwilkę. Pa-powiedziała
-Ok. Pa-powiedziałam i podałam telefon Liam'owi.-Moja mama do ciebie. 
On w odpowiedzi kiwną tylko głową. Zostawiłam go samego a sama udałam się do łazienki doprowadzić  się do porządku.  Po 5 min kiedy wróciłam do pokoju. Liam siedział w samych bokserkach na łóżku i słodko się uśmiechał. 
-Co się szczerzysz?-powiedziałam podchodząc
-Bardzo ładnie wyglądasz w tych ciuchach, ale lepiej bez.-uśmiechnął się uroczo. W tej chwili złapał mnie za pośladki i przyciągnął do siebie tak że upadliśmy na łóżko. Pocałował mnie bardzo namiętnie. Po chwili ściągnął mi bluzkę spodenki i stanik. Następnie zaczął ssać moje brodawki. Chwilę później w pokoju znalazł się Harry.
-A co wy tu robicie-spytał i zaczął się śmiać.
-Harry serio w takim momencie.-powiedział Liam podnosząc się z łóżka i wyprowadzając Harry'ego przez drzwi-Żegnaj Harry. To na czym skończyliśmy-powiedział podchodząc do mnie. Podniosłam się z łóżka i pocałowałam go. Następnie szybko założyłam na siebie stanik bluzkę i spodenki.
-Chodźmy coś zjeść i po tabletkę na przeciwbólową-mówiąc to złapał mnie za rękę i zeszliśmy do kuchni. Gdzie siedzieli Jess i Harry.
-I jak tam wyspaliście się. Bo my nie. Sąsiedzi z pokoju obok za bardzo za balowali-zaśmiała się.
Tylko z Liam'em uśmiechnęliśmy się do siebie i usiedliśmy do stołu.
Po śniadaniu Liam i Harry poszli do salonu, a ja i Jess posprzątałyśmy po śniadaniu. Zajęło to nam jakieś 10 min, później udałyśmy się do salonu gdzie chłopcy oglądali "Informacje z gwiazdami".
,,A zaraz po przerwie powiemy o nowej dziewczynie Liam'a Payna'a..." 
-Liam co będziemy dzisiaj robić.-powiedziałam siadając koło niego.
-Może wybierzemy się na spacer.-uśmiechnął się.
-No dobrze-powiedziałam.-Tylko się przebiorę. 
Wyszłam z salonu i wróciłam do swojego pokoju. Od razu podeszłam do szafy i wyciągnęłam sukienkę. Przebrałam się w nią szybko i poszłam do łazienki. 
Pomalowałam się, włosy zostawiłam rozpuszczone. Wróciłam jeszcze po małą torebkę. Do której schowałam telefon i portfel. Przyszykowana zeszłam na dół.
-Możemy iść-powiedziałam wchodząc do salonu.
-A ty coś się tak wystroiła-powiedział Liam wstając z narożnika. 
-Nie chcę ci przynieść wstydu-odpowiedziałam i przytuliłam się do niego.
-A ty głupia jesteś.-wziął mnie za rękę i ruszyliśmy do drzwi. 
Wzięłam jeszcze tylko kluczę z komody i krzyknęłam: 
-Część-do Jess i Harry'ego.
Kiedy wyszliśmy z domu skierowaliśmy się w stronę parku. 
W parku usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać. 
Po jakiejś godzinie ruszyliśmy dalej w park. Śmialiśmy się, całowaliśmy i trzymaliśmy ze ręce. 
***3 godziny później***
Własnie wróciliśmy do domu. Jess i Harry'ego nie było. Mieliśmy cały dom dla siebie. 
-To co będziemy robić. Mamy cały dom dla siebie kotku-Liam uśmiechnął się do mnie
-No nie wiem a co byś chciał-usiadłam na nim i zaczęłam go całować. 
Kiedy byłam już w spodenkach i staniku ktoś zapukał do drzwi. Podeszłam do drzwi i je otworzyłam. 
-Dan cześć. Wejdź-zaprosiłam ją do środka. 
-A ty co po domu w samym staniku latasz-spojrzała na mnie.
-Sorry. Wejdź do salonu. Liam tam jest-udałyśmy się do salonu.
-Cześć Liam. Przeszkodziłam wam w czymś-usiadła obok. 
Nie-podeszłam do Liam'a, wzięłam koszulkę i ją założyłam.-Chcecie coś do picia.
-Sok wiśniowy-powiedzieli w tym samym momencie. 
-Dobra-powiedziałam i udałam się do kuchni. Gdzie nalałam trzy szklanki soku wiśniowego i wróciłam do salonu. Postawiłam je na stole i usiadłam obok Liam'a. 
-Van chciałam się tylko spytać czy pożyczyłabyś mi tą sukienkę w kwiatki.-powiedziała Dan po chwili.
-Tak. Poczekaj zaraz ją przyniosę-wstałam szybko z narożnika i poszłam do pokoju. Wyciągnęłam z szafy sukienkę w kwiatki i od razu zeszłam na dół.
-Proszę bardzo-powiedziałam i podałam ją Danielle.
-Jezu jesteś kochana dziękuję i przepraszam.-powiedziała i mnie przytuliła. 
-Nie ma za co. Śpieszy ci się gdzieś-spytałam
-No właśnie ja już muszę lecieć. Pa-pocałowała mnie w policzek i wyszła z domu-Cześć Liam
-Cześć-odpowiedział ale chyba nie usłyszała.
Ja wróciłam do niego i usiadła obok.
-Na czym skończyliśmy-popatrzył na mnie.
-Oglądnijmy film-wzięłam pilota do reki. 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 5

                                                         TYDZIEŃ PÓŹNIEJ : 
Już prawie 2 tygodnie jesteśmy w Londynie. Cały tydzień zwiedzałyśmy Londyn i okolice razem z chłopakami. Ja i Liam bardzo się zbliżyliśmy do siebie. Siedziałam z nim właśnie w salonie i oglądaliśmy jakiś film, kiedy zadzwonił mój telefon.
-Szkoda że za 3 dni będziecie musiały wyjechać-powiedział Liam przerywając ciszę
-Wiem, ale obiecaliśmy sobie że będziemy do siebie dzwonić i pisać. Może przeżyjemy do następnych wakacji. A i obiecałeś że przyjedziecie do Polski na koncert...-nie dokończyłam bo mi przerwał.
-Na który będziecie miały bilety za darmo-uśmiechnął się 
-Tak to tez mówiłeś-odwzajemniłam uśmiech.
Znów się do niego przytuliłam i zasnęłam. Obudził mnie dzwoniący telefon. Wyciągnęłam go z kieszeni spodenek i odebrałam.
-Cześć mamuś. Co tam u was?-spytałam
-Wszystko dobrze. Mam do ciebie takie mam do ciebie pytanie. Jak bardzo kochasz mnie i tatę?-spytała
-Bardzo.-odpowiedziałam i popatrzyłam na Liam'a.
-No to pokochasz bardziej-odpowiedziała-Ja i Tata znaleźliśmy w internecie bardzo fajną ofertę kupna domu w Londynie. I właśnie wam go kupiliśmy.-powiedziała
-Naprawdę-odpowiedziałam piskliwym głosem.-A który to?-Liam wstał i wyszedł z salonu.
-Ten w którym teraz mieszkacie.-odpowiedziała 
-Jezu mamo kocham cię nad życie. Tak bardzo się ciesze. Jesteście najlepsi-krzyknęłam 
-Dobrze kochanie tylko przekaż to Jessice. Ja teraz muszę kończyć. Pa kocham cię-powiedziała i się rozłączyła. Kiedy odłożyłam telefon Liam wrócił do pokoju, a ja zaczęłam się smucić.
-Ej Van co się stało-spytał podchodząc do mnie.
Przez chwilę nie odpowiadałam.
-Ja i Jess zostajemy na stale w Londynie-wykrzyczałam do niego a on mnie przytulił.
-TO super. Bardzo się cieszę. To gdzie będziecie teraz mieszkać?-spytał 
-Tutaj. Ponieważ moi rodzice są tacy fajny że odkupili ten dom od faceta-odpowiedziałam i zaczęłam skakać po kanapie. Chwyciłam Liam'a za rękę i on też skakał razem ze mną. Nawet nie zauważyliśmy kiedy do domu wróciła Jess z Harry'm. 
-Ej co tu się dzieje-krzyknęła Jess-Miałaś się pakować.
-Nie wracamy do domu Jess. -odpowiedziałam i zeszłam z łóżka.
-Ale jak to-spytała zdziwiona.
-No normalnie. Nasi  rodzice kupili ten dom. Zostajemy na stałe w Londynie-wykrzyczałam i do niej podbiegłam. Zaczęłyśmy piszczeć. Ona podbiegła do Harry'ego i się z nim namiętnie pocałowała. Chwilę to zajęło.
-To może jakoś to uczcimy.-powiedziałam po chwili dodając-Proponuję jakąś Imprezę?
-To brzmi świetnie. Zadzwonię po resztę-powiedział Harry i wyszedł z pokoju.
-Jess chodź idziemy się przebrać=powiedziałam i pociągnęłam ją na górę do mojego pokoju. Podeszłyśmy do szafy i każda z nas coś sobie wybrała:
 Po 30 min byłam już gotowa. Wróciłam jeszcze do pokoju po torebkę i zeszłam na dół. 
-Idziemy-spytałam 
-Tak ale chodźmy jeszcze do mnie bo się przebrać muszę-powiedział Liam i uśmiechnął się do mnie.
-Ok-odpowiedziałam i odwzajemniłam uśmiech. 
-Spotkamy się w Mali bu, bo mu idziemy jeszcze do Liam'a żeby się przebrał-powiedziałam i wyszliśmy z domu. 
Jego dom był 2 ulice dalej. Kiedy weszliśmy przywitała nas jego mama. 
-Cześć mamo to moja koleżanka Van-powiedział i uśmiechnął się do mnie. 
-Dzień dobry-powiedziałam i uścisnęłam jej dłoń.
-Dzień dobry.-odpowiedziała i odwzajemniła uśmiech. 
-To my idziemy na górę bo muszę  się przebrać-Liam złapał mnie za rękę i zaprowadził do swojego pokoju. 

-Wow. Masz bardzo ładny pokój-usiadłam na łóżku.
-Dziękuję-powiedział i podszedł do szafy.-Poczekaj tu ja się tylko przebiorę.
-Dobrze-powiedziałam i uśmiechnęłam się. 
***Oczami Liam'a***
Poszedłem szybko do łazienki i się przebrałem. Cały czas myślę o Van. Wyobrażam sobie jak siedzimy u niej i nagle zaczynamy się całować.Boże Liam przestań. Kiedy wróciłem do pokoju Van siedziała na łóżku i patrzyła coś w moim notatniku. 
-Hej młoda co robisz-powiedziałem podchodząc do łóżka i siadając.
-Piszesz bardzo ładne teksty czemu ich nie śpiewacie-spytała  
-To moje osobiste teksty nie chce ich nikomu pokazywać.-powiedziałem.
-Ale no proszę. Przecież je widziałam i mi się spodobały-uśmiechnęłam się
-Tak wiem-odwzajemniłem uśmiech.
                                                    **** Oczami Vanessy: ****
Te teksty są genialne. Kiedy kłóciłam się z Liam'em miałam ochotę spróbować jego różowych warg. 
-Tak wiem-odwzajemnił uśmiech. 
Nie wytrzymałam powoli przybliżyłam się do niego i pocałowałam. Na początku był zdziwiony ale już po chwili odwzajemnił ten pocałunek. W końcu ta chwila dla mnie mogła by trwać wiecznie dla niego chyba też. Po minucie odsunęłam się od niego.
-Przepraszam-powiedziałam i szybko wstałam z łóżka i stanęłam obok drzwi. 
-Nie to ja przepraszam. Chodźmy już-odtworzył mi drzwi. 
Wyszłam szybko przez drzwi i skierowałam się na dół. 
-Już idziecie.-powiedziała mama Liam'a kiedy zeszliśmy na dół.
-Tak mamo już będziemy szli. Cześć-odpowiedział Liam i wyszedł z domu.
-Do widzenia-powiedziałam i wyszłam za Liam'em. 
-Ej się na mnie obraziłeś czy co?-krzyknęłam za nim. 
-Nie przepraszam. Zdziwiło mnie ta sytuacja na górze-powiedział i zatrzymał się. 
-Mnie też. Ale było całkiem słodko-podeszłam do niego i się uśmiechnęłam. 
-Naprawdę-spytał zdziwiony.
Złapałam go za rękę i poszliśmy dalej. Ten się tylko uśmiechnął w odpowiedzi i ścisnął mocniej moją rękę. Po 10 min byliśmy na miejscu. Kiedy weszliśmy od razu zobaczyliśmy stolik przy którym siedzą. Od razu tam podeszliśmy i usiedliśmy z nimi. 
-Cześć Wam-powiedziałam kiedy usiadłam.
-No Van będziemy teraz imprezować codziennie-powiedziała Dan i uśmiechnęła się do mnie. 
-Ja idę po drinki chcesz coś-powiedział Liam 
-Old Fashioned poproszę-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
-Uuuu Vanessa dzisiaj szaleje-powiedział Niall i zaczął się śmiać. 
Po 5 min Liam przyniósł nam drinki i zaczęliśmy pić. Kiedy wypiłam 3 drinki poszłam tańczyć z dziewczynami. Chwilę później dołączyli do nas chłopcy. Liam objął mnie w pasie a ja położyłam  ręce na jego szyi i wpiłam się w jego usta. Po 20 min wróciliśmy do stolika i wypiliśmy kolejne drinki. Jakoś po 2 wyszliśmy z klubu i każdy poszedł w swoją stronę oprócz mnie Liam'a, Harry'ego i Jess my wróciliśmy do naszego domu. Gdy tylko weszliśmy pociągnęłam Liam'a na górę do pokoju. Liam usiadł na łóżku a ja podeszłam do szafy i wyciągnęłam spodenki i bluzkę. Kiedy byłam w samej bieliźnie poczułam ręce które powoli zaczynają kołysać moimi biodrami. 
-Mam na ciebie wielką ochotę-szepnął mi do ucha.
-Liam chcę się ubrać-powiedziałam i zaśmiałam się cicho.
-Ale to dla mnie nie problem, słoneczko-po tych słowach odpiął mi stanik.
-Liam proszę cię-popatrzyłam na niego
-Cii kochanie.... To też dla mnie nie problem-w tej chwili ściągnął mi majtki i popchnął mnie na łóżko.Liam zdążył się już rozebrać więc był tylko w bokserkach. Oplotłam go nogami w pasie i przyciągnąłem go do siebie. Zaczął mnie namiętnie całować po szyi, a ja dłońmi zjechałam na jego pośladki. Wsunęłam ręce pod gumkę bokserek i zsunęłam je do kolan. Zdjął mnie do końca. Rozkraczył moje nogi i wszedł we mnie delikatnie.  Nie uprawiałam seksu przez parę miesięcy. Poruszał się we mnie bardzo delikatnie ale i tak bolało.
-Liam to boli-powiedziałam cicho marszcząc czoło. 
-Będę bardzo delikatny kochanie...-powiedział nachylając się i złożył namiętny pocałunek na moich ustach, który od razu odwzajemniłam. Poruszał coraz szybciej a moje jęki zaczęły wypełniać cały pokój. Po kilku minutach doszliśmy w tym samym momencie. Następnie Liam położył się obok mnie i przykrył nas kołdrą. 
-Dobranoc byłaś cudowna-pocałował mnie w czoło.
-Dobranoc-powiedziałam i się do niego przytuliłam.

czwartek, 5 czerwca 2014

Rozdział 4

Po 19 wszyscy wyszli. Ja i Jess jeszcze szybko posprzątałyśmy w pokoju i też poszłyśmy się położyć. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam piżamę i poszłam się myć. Po prysznic włosy związałam w kucyki i wróciłam do pokoju. Kiedy podłączałam telefon do ładowarki usłyszałam sygnał sms.
Uśmiechnęłam się sama do siebie i odłożyłam telefon na stolik po czym położyłam się do łóżka. Nie minęła chwilka kiedy zadzwonił. Spojrzałam na ekran. To mama. Odebrałam i przyłożyłam telefon do ucha.  
                                                            *** 20 min później ***
Po skończonej rozmowie postanowiłam odpisać Liam'owi. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź. 
 Oczywiście moja ciekawość wzięła górę i wyszłam przed dom. Czekał tam Liam.
-Co ty tu robisz?-spytałam zdziwiona
-Chcę ci zaproponować spacer. Czy się zgodzisz?-uśmiechnął się.
-Dobrze chętnie. Tylko się przebiorę, bo w tym raczej nie pójdę-wskazałam na piżamę.-Wejdź
Razem udaliśmy się na górę. Ja przebrałam się szybko w ciuchy i wróciłam do pokoju.


-To co idziemy?-spytałam
-Tak-uśmiechnął się Liam.
Zeszliśmy razem do salonu, a tam siedziała Jess z Harry'm. 
-A wy gdzie się wybieracie-spytała i popatrzyła na nas.
-Idziemy na spacer.-odpowiedziałam wychodząc na dwór
-Miłego wieczoru-powiedzieli gdy zamknęłam drzwi.
-To gdzie idziemy?-spytałam po chwili.
-Na space.-powiedział i ruszyliśmy w kierunku parku. 

Weszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce. Jak na Londyn było wyjątkowo ciepło. Śmialiśmy się i rozmawialiśmy głośno nie obchodziło nas to czy ktoś nas słyszy. Po 10-ciu min podeszły do nas dziewczyny ok. 14 lat. Poprosiły Liam'a o autograf i zdjęcie. Kiedy on rozdawał autografy ja wzięłam od jednej z nich telefon i czekałam aż się ustawią. Liam widział że czułam się głupio więc ustawił się z dziewczynami do zdjęcia. Ja zrobiłam zdjęcie. Pożegnał się z fankami i poszliśmy dalej. 
-Sorry za taką sytuację. Myślałem że...-powiedział
-Przestań rozumiem je jeszcze 5 dni temu zareagowała bym tak samo.-wtrąciłam się mu w zdanie. Po chwili dodając-Jak nie gorzej.
Wtedy on objął mnie w pasie i przytulił do siebie. 
-Przestań. Bo jeszcze sobie ktoś pomyśli że ze sobą jesteśmy-powiedziałam podnosząc głowę w górę.
-Niech sobie myślą. A co nie chciałabyś-popatrzył na mnie a ja poczułam rumieńce na twarzy więc szybko spuściłam głowę
-Wiedziałem-powiedział i jeszcze mocniej przyciągnął mnie do siebie. Było już jakoś po 21 więc postanowiliśmy wracać do domu. Droga powrotna zajęła nam 20 min. Kiedy weszliśmy do domu Harry i Jess siedzieli w salonie i oglądali jakiś film. 
-Cześć możemy się przyłączyć-spytał Liam
-Jasne siadajcie.-odpowiedziała Jess patrząc na mnie i uśmiechając się. 
Usiedliśmy na narożniku.
-Chcesz coś do picia-szepnęłam żeby nie przeszkadzać w filmie.-Mam bardzo duże zaopatrzenie. Drink lub piwo.
-Drink'a.-odpowiedział i uśmiechnął się. 
Wstałam z narożnika i udałam się do kuchni. Zrobiłam 4 drinki i zaniosłam je do pokoju.
-Dziękujemy-powiedzieli razem. Podałam każdemu po kolei i wróciłam na swoje miejsce. Liam napił się łyka i odłożył go na stół po czym przyciągnął mnie do siebie. Postanowiłam się nie odzywać na ten temat bo i tak nic nie wskóram, więc oparłam głowę na jego klatce piersiowej.
                                                       *** 3 godziny później ***
Film się już dawno skończył a my siedzieliśmy  rozmawialiśmy. Opowiedziałyśmy chłopakom jak to jest w Polsce i ile dziewczyn chce aby tam przyjechali. Powiedzieli że się zastanowią. Jakoś po pierwszej skończyły się nam tematy do rozmowy. Harry i Liam chcieli iść do domu ale ich powstrzymałyśmy. Jess wzięła Harry'ego za rękę i zaprowadziła do swojego pokoju. Ja i Liam poszliśmy w stronę mojego pokoju. Przed drzwiami zatrzymałam się i powiedziałam
-Jak chcesz to możesz spać w pokoju gościnnym a jak chcesz to u mnie. Twój wybór.-powiedziałam
On w odpowiedzi podszedł do drzwi i otworzył je po czym wpuścił mnie pierwszą. Ja się tylko zaśmiałam. Weszłam do pokoju i podeszłam do szafy wyciągając nową piżamę. Po czym położyłam ją na łóżku i popatrzyłam na Liam'a. 
-Rozgość się a ja się pójdę odświeżyć-powiedziałam biorąc piżamę z łóżka. Weszłam szybko do łazienki. Włosy związałam w kucyka, zmazałam makijaż i wzięłam szybki prysznic. Po 10 min weszłam do łazienki. Liam stał w oknie w samych bokserkach i palił papierosa.
-Nie wiedziałam że palisz-powiedziałam.
Wyraźnie się zawstydził, bo zrobił się cały czerwony.
-Nikt nie wie czasem jak mam ochotę biorę papierosa i zapominam na chwili o różnych sprawach.-odpowiedział
-Nie bądź taki podziel się.-podbiegłam do niego i wyjęłam mu papierosa z ust. Po czym się zaciągnęłam. Dawno tego nie robiłam. Już zapomniałam jak to jest. 
-Nie wiedziałem że palisz.-popatrzył na mnie.
-Teraz popalał. Kiedyś bez papierosa nie mogłam wytrzymać 10 min.-wiedziałam że chce wiedzieć więcej-Po prostu popadłam w złe towarzystwo i tyle.
-To pewnie było dla ciebie przeżycie. I przepraszam nie wiedziałem.-odpowiedział smutny. 
-Nie no spoko nic się nie stało. Po prostu nie lubię do tego wszystkiego wracać i tyle-uśmiechnęłam się-A teraz chodź idziemy spać. 
Poszłam do łóżka i położyłam się. Po 2 min Liam skończył palić położył się obok mnie. 
Chwile jeszcze rozmawialiśmy, ale nie pamiętam w którym momencie zasnęłam. 
***Rano***
Obudziłam się ok. 9:30. Liam'a już nie było więc wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Włosy 


rozczesałam, pomalowałam się i wróciłam do pokoju. Zaścieliłam jeszcze szybko łóżko i zeszłam na śniadanie. Kiedy byłam już na dole usłyszałam śmiechy z kuchni. Poszłam tam szybko i zobaczyłam całą trójkę.
-A wam czasem nie za wesoło.-powiedziałam wchodząc do kuchni. 
-O Van cześć. Właśnie robimy śniadanie. Siadaj-powiedział Liam podchodząc do mnie i prowadząc do stołu. 
Po chwili przed sobą miałam naleśniki w kształcie serduszka.
-Dziękuję są śliczne-powiedziałam i uśmiechnęłam.
-Nie wydaje ci się że coś mi się za to należy-wskazał swój policzek powoli się nachylając.
Kiedy był już policzkiem blisko moich ust. Musnęłam jego policzek lekko ustami i zabrałam się do jedzenia.