![]() |
-Cześć Mamo-powiedziałam
-Cześć Kotku. I co Jess ucieszyła się z prezentu od nas.-spytała mama
-No jasne, aż wczoraj trochę za dużo zabalowałyśmy, bo się tak cieszyłyśmy-powiedziałam i popatrzyłam na krzesło i uśmiechnęłam się sama do siebie.
-To bardzo dobrze. Tylko proszę cię miej rozsądek i nie przyleć tutaj z płaczem w 6 miesiącu ciąży-powiedziała i się zaśmiała.
-Nie bój się. Na wnuki sobie jeszcze trochę poczekasz bo ja na razie nic takiego nie planuję- uśmiechnęłam się. Wtedy poczułam oddech na szyi i ręce na pośladkach. Uśmiechnęłam się sama do siebie.
-Dobrze kochanie. A tak w ogóle to gratuluje chłopaka.-powiedziała po chwili.
-Jakiego chłopaka. Ja nie mam chłopaka-odpowiedziałam zdziwiona.
-No jak nie, a ten cały Liam-spojrzałam na niego-Wszystkie portale o was piszą i na esce cały czas o was mówią o właśnie teraz.
-Poczekaj chwile-wyrwałam się z objęć Liam'a i włączyłam na eskę.
"... Tak widziano go z piękną czerwonowłosą dziewczyną. Mamy nadzieję że znajdzie swoją drugą połówkę. Więcej informacji w Hot Plocie."
-Widzisz co narobiłeś-powiedziałam do Liam'a i się uśmiechnęłam.
-Przepraszam Van-powiedział i objął mnie podając telefon.
-Tak mamo już jestem-powiedziałam .
-Czy ten Liam tam z tobą jest-spytała po chwili.
-Tak a co?-odpowiedziałam
-Skarbie daj mi go na chwilkę. Pa-powiedziała
-Ok. Pa-powiedziałam i podałam telefon Liam'owi.-Moja mama do ciebie.
On w odpowiedzi kiwną tylko głową. Zostawiłam go samego a sama udałam się do łazienki doprowadzić się do porządku. Po 5 min kiedy wróciłam do pokoju. Liam siedział w samych bokserkach na łóżku i słodko się uśmiechał.
-Co się szczerzysz?-powiedziałam podchodząc
-Bardzo ładnie wyglądasz w tych ciuchach, ale lepiej bez.-uśmiechnął się uroczo. W tej chwili złapał mnie za pośladki i przyciągnął do siebie tak że upadliśmy na łóżko. Pocałował mnie bardzo namiętnie. Po chwili ściągnął mi bluzkę spodenki i stanik. Następnie zaczął ssać moje brodawki. Chwilę później w pokoju znalazł się Harry.
-A co wy tu robicie-spytał i zaczął się śmiać.
-Harry serio w takim momencie.-powiedział Liam podnosząc się z łóżka i wyprowadzając Harry'ego przez drzwi-Żegnaj Harry. To na czym skończyliśmy-powiedział podchodząc do mnie. Podniosłam się z łóżka i pocałowałam go. Następnie szybko założyłam na siebie stanik bluzkę i spodenki.
-Chodźmy coś zjeść i po tabletkę na przeciwbólową-mówiąc to złapał mnie za rękę i zeszliśmy do kuchni. Gdzie siedzieli Jess i Harry.
-I jak tam wyspaliście się. Bo my nie. Sąsiedzi z pokoju obok za bardzo za balowali-zaśmiała się.
Tylko z Liam'em uśmiechnęliśmy się do siebie i usiedliśmy do stołu.
Po śniadaniu Liam i Harry poszli do salonu, a ja i Jess posprzątałyśmy po śniadaniu. Zajęło to nam jakieś 10 min, później udałyśmy się do salonu gdzie chłopcy oglądali "Informacje z gwiazdami".
,,A zaraz po przerwie powiemy o nowej dziewczynie Liam'a Payna'a..."
-Liam co będziemy dzisiaj robić.-powiedziałam siadając koło niego.
-Może wybierzemy się na spacer.-uśmiechnął się.
-No dobrze-powiedziałam.-Tylko się przebiorę.
Wyszłam z salonu i wróciłam do swojego pokoju. Od razu podeszłam do szafy i wyciągnęłam sukienkę. Przebrałam się w nią szybko i poszłam do łazienki.
Pomalowałam się, włosy zostawiłam rozpuszczone. Wróciłam jeszcze po małą torebkę. Do której schowałam telefon i portfel. Przyszykowana zeszłam na dół.
-Możemy iść-powiedziałam wchodząc do salonu.
-A ty coś się tak wystroiła-powiedział Liam wstając z narożnika.
-Nie chcę ci przynieść wstydu-odpowiedziałam i przytuliłam się do niego.
-A ty głupia jesteś.-wziął mnie za rękę i ruszyliśmy do drzwi.
Wzięłam jeszcze tylko kluczę z komody i krzyknęłam:
-Część-do Jess i Harry'ego.
Kiedy wyszliśmy z domu skierowaliśmy się w stronę parku.
W parku usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać.
Po jakiejś godzinie ruszyliśmy dalej w park. Śmialiśmy się, całowaliśmy i trzymaliśmy ze ręce.
***3 godziny później***
Własnie wróciliśmy do domu. Jess i Harry'ego nie było. Mieliśmy cały dom dla siebie.
-To co będziemy robić. Mamy cały dom dla siebie kotku-Liam uśmiechnął się do mnie
-No nie wiem a co byś chciał-usiadłam na nim i zaczęłam go całować.
Kiedy byłam już w spodenkach i staniku ktoś zapukał do drzwi. Podeszłam do drzwi i je otworzyłam.
-Dan cześć. Wejdź-zaprosiłam ją do środka.
-A ty co po domu w samym staniku latasz-spojrzała na mnie.
-Sorry. Wejdź do salonu. Liam tam jest-udałyśmy się do salonu.
-Cześć Liam. Przeszkodziłam wam w czymś-usiadła obok.
Nie-podeszłam do Liam'a, wzięłam koszulkę i ją założyłam.-Chcecie coś do picia.
-Sok wiśniowy-powiedzieli w tym samym momencie.
-Dobra-powiedziałam i udałam się do kuchni. Gdzie nalałam trzy szklanki soku wiśniowego i wróciłam do salonu. Postawiłam je na stole i usiadłam obok Liam'a.
-Van chciałam się tylko spytać czy pożyczyłabyś mi tą sukienkę w kwiatki.-powiedziała Dan po chwili.
-Tak. Poczekaj zaraz ją przyniosę-wstałam szybko z narożnika i poszłam do pokoju. Wyciągnęłam z szafy sukienkę w kwiatki i od razu zeszłam na dół.
-Proszę bardzo-powiedziałam i podałam ją Danielle.
-Jezu jesteś kochana dziękuję i przepraszam.-powiedziała i mnie przytuliła.
-Nie ma za co. Śpieszy ci się gdzieś-spytałam
-No właśnie ja już muszę lecieć. Pa-pocałowała mnie w policzek i wyszła z domu-Cześć Liam
-Cześć-odpowiedział ale chyba nie usłyszała.
Ja wróciłam do niego i usiadła obok.
-Na czym skończyliśmy-popatrzył na mnie.
-Oglądnijmy film-wzięłam pilota do reki.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz