Wow dziękuję za nominację : http://angel-forever-young.blogspot.com/. To miłe. Nigdy bym czegoś takiego nie przewidziała. Oto pytania :
1. Ulubiony kwiatek ?
2.Ulubiona piosenka?
3.Ideał chłopaka?
4.Skąd pomysł na pisanie bloga?
5.Nuta na dziś?
6.Ulubiony cytat?
7. Vampette?
8. Directioner?
9. Umiesz robić szablony na blog'a?
10.Czemu założyłaś blog'a?
11.Masz twitter'a?
1. Stokrotka
2. Nie zmienisz mnie-Dawida Kwiatkowskiego i Alive- 1D
3. Liam
4. Wpadła mi do głowy pewna historia więc spróbowałam swoich sił.
5. Last Night- The Vamps
6. ,,Bądź sobą każdy inny jest zajęty. "
7. Tak
8. Tak
9. Nie
10. Pkt 4
11. Tak ---> Mam
To trudne ale ja nominuję :
1http://i-lives-quietly-bleeding.blogspot.com/
2.http://lost-in-your-eyes-fanfiction.blogspot.com/
3.http://perfect-life-no-perfect-girl.blogspot.com/
A oto pytania:
1. Kiedy masz urodziny?
2. Od kiedy piszesz blog'a?
3. Directioner ?
4. Kwiatonator ?
5. Kto jest twoim ulubieńcem z 1d?
6. Do jakich fandomów jeszcze należysz ?
7. Czytasz książki ? (Jak tak to jakie?)
8. Jaki masz model telefonu?
9.Ulubiony kwiatek?
wtorek, 27 maja 2014
sobota, 24 maja 2014
Rozdział 3

Weszłam szybko do swojego pokoju i wyciągnęłam sukienkę. Następnie poszłam do łazienki pomalowałam się i rozczesałam swoje czerwone włosy. Później szybko wróciłam do pokoju i przebrałam się wcześniej przygotowane ciuchy. Po 30 min byłam gotowa. Wyszłam na korytarz gdzie czekała już Jess. Ubrana była w kremową sukienkę do polowy uda i czarne koturny. -To co idziemy-spytałamWzięła mnie pod rękę i wyszłyśmy z domu. Do klubu miałyśmy niedaleko więc się nie spieszyłyśmy. Po 3 min drogi byłyśmy na miejscu. Bardzo duży ale miły ochroniarz wpuścił nas do klubu. Muzyka grała bardzo szybko Jess poszła do stolika a ja poszłam po drinki.-Dobry wieczór. Czym mogę służyć-spytał przystojny kelner.-Poproszę 2 Old Fashion-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się. -Proszę bardzo-powiedział i podał mi dwa drinki.Wzięłam je i poszłam do stolika. Po drodze podeszła do mnie dziewczyna. Była podobno do Danielle. Boże to jest Danielle.-Cześć.Przepraszam że cię zatrzymuję, ale spodobała mi się twoja sukienka. Powiesz mi gdzie ją kupiłaś. Jestem Danielle-spytała Dan- W polski cropp'ie.Vanessa,-uśmiechnęłam się.-Dziękuję. Może chciałabyś z nami usiąść. Jestem z dwoma przyjaciółkami-pokazała stolik-Dobrze tylko muszę podejść po przyjaciółkę-pokazałam w stronę mojego stolika i ruchem ręki przywołałam do siebie Jess.Ta po chwili podeszła do mnie.-Co jest?-spytała zdziwiona -Danielle pyta czy z nią nie usiądziemy. Chyba mamy dzisiaj dzień poznawania sławnych ludzi-zaśmiałam się.-Dobrze-odpowiedziała Jess-No to idziemy-ruszyła Danielle a my za nią.Podeszłyśmy do stolika,a wzrok dziewczyn przeniósł się na nas.-Dziewczyny to są Jessica i Vanessa. Będą z nami siedzieć-przedstawiła nas Dan-Jasne. Siadajcie jestem Perrie a to Eleanor.-odpowiedziała Pezz.Usiadłyśmy do stolika i zaczęłyśmy rozmawiać. Bardzo szybko toczyła się ta rozmowa. Godzinę później wszystkie ruszyłyśmy na parkiet. Zaczęłyśmy tańczyć i szaleć na całego. Tańczyłyśmy bardzo długa kiedy wróciłyśmy do stolika podszedł do nas Louis. -Cześć dziewczyny. Cześć kochanie. O Van Jess a wy co tu robicie. -przywitał się i uśmiechnął.-Zaprzyjaźniamy się-odpowiedziała El.-To może ja pójdę po chłopaków-zaproponowałPopatrzyłyśmy po sobie i się zgodziłyśmy. Już po chwili siedzieliśmy przy stoliku w dziesiątkę. Piliśmy i bawiliśmy się bardzo dobrze. -To co idziemy znowu potańczyć-zaproponowała El-Jasne-wszystkie wstałyśmy od stolika i weszłyśmy na parkiet. Kilka minut później przyłączyli się do nas chłopcy. Właśnie zaczynała lecieć piosenka z tytanica. Liam podszedł do mnie i objął mnie w pasie.-Mam nadzieję że ze mną zatańczysz i mi nie odmówisz-popatrzył na mnie i posłał uśmieszek. -Jasne-oplotłam ręce w okół jego szyi i położyłam głowę na ramieniu, a on przyciągnął mnie bardziej do siebie.Po piosence ja i Liam wróciliśmy do stolika i napiliśmy się.-A tak w ogóle to ile ty masz lat-spytał-18 skończyłam 12 czerwca-odpowiedziałam ze szczerym uśmiechem.-Myślałem że nasze fanki mają góra 15 lat,a tu proszę taka niespodzianka-zaśmiał się. Kiedy byłam już cholernie śpiąca posłałam Jess spojrzenie. Ta w odpowiedzi tylko kiwnęła głową.-Słuchajcie my się już chyba będziemy zbierać-powiedziałam i wstałam od stolika.-My też już mieliśmy iść-odpowiedziała Danielle-Odprowadzimy was.-Okej-odpowiedziałam.Wstali od stołu i wszyscy ruszyliśmy w stronę wyjścia. Na dworze było zimniej niż się spodziewałam.-Co zimno-usłyszałam koło ucha głos Liam'a-Nie no gorąco mi-odpowiedziałamŚciągnął kurtkę i podał mi ją.-Dziękuję-założyłam jąKiedy podeszliśmy pod dom pożegnałyśmy się z każdym i ruszyłyśmy w stronę domu. Kiedy tylko weszłam od razu skierowałam się do pokoju. Przebrałam się w piżamę i położyłam się spać. Obudził mnie dźwięk telefonu. Podniosłam się z łóżka podeszłam do torebki i odebrałam telefon.-Halo-powiedziałam zaspanym głosem.-Cześć skarbie. I jak tam wszystko dobrze. Nie zadzwoniłaś wczoraj. Wszystko dobrze?-spytała-Tak ale poznałyśmy wczoraj osobiście One Direction, a następnie poszłyśmy do klubu. Nie miałam kiedy . U nas wszystko w porządku. Dom jest wspaniały, a pokoje idealnie dobrane. Naprawdę dziękuję. A jak tam w firmie?-spytałam-Juz wszystko sie ustabilizowało. Więc że nie pojechaliśmy z wami-odpowiedziała-Też żałuje-uśmiechnęłam się sama do siebie.-Dobra kochanie muszę kończyć. Zadzwonię później.-powiedziała i rozłączyła się.Zauważyłam że na krześle leży kurtka Liam'a. Kurczę zapomniałam mu ją oddać. Cóż przynajmniej będę miała pamiątkę. Uśmiechnęłam się. Podeszłam do szafy wyciągnęłam ciuchy które następnie położyłam na łóżku. Następnie udałam się do łazienki i weszłam pod prysznic. Ciepła woda spływała po moim nagim ciele. Po prysznicu wtarłam w ciało balsam arbuzowy, owinęłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Na moim łóżku siedział Liam.-Cześć a co ty tutaj robisz?-spytałam zdziwiona.-Przyszedłem po swoja kurtkę-wskazał na krzesło.-A tak zapomniałam ci jej oddać-podeszłam do krzesła i podałam ja Liam'owi.-Dzieki. Co dzisiaj robicie-spytał-Bo Jess chyba wpadła Harry'emu w oko-dodał po chwili.Zaśmiałam się cicho. Do pokoju weszła Jess.-Wow nie wiedziałam ze wy tak szybko-spojrzała na mnie.-A no tak zapomniałam-odpowiedziałam.Liam zmierzył mnie tylko wzrokiem od góry do dołu. Ja poczułam rumieńce na twarzy.-To co dzisiaj robicie-spytal po chwili-Siedzimy w domu jak chcecie to wpadnijcie-odpowiedziałam z uśmiechem a Jess przytaknęła-Najlepiej zostań teraz i zadzwoń po nich.-Dobrze-wyciągnął telefon z kieszeni.Po 2 min skończył rozmawiać.-Będą najpóźniej o 12. Mają jeszcze parę spraw do załatwienia na mieście-zaśmiał się cicho.-To siedź tu a ja pójdę się przebrać-uśmiechnęłam się do niego.-Jeśli chcesz to ci pomogę-zaśmiał się.Ja rzuciłam w niego poduszką. Podeszłam do łóżka wzięłam ciuchy i weszłam do łazienki. Przebrałam się sie
szybko pomalowałam i wróciłam do pokoju.-Ślicznie dziś wyglądasz-powiedział-Dziękuję.-uśmiechnęłam się-Ty też. Teraz zejdź bo muszę pościelić łóżko.-dodałam usiadłam koło niego i zepchnęłam go z łóżka. Ten się podniósł i zaczął mnie łaskotać. Kiedy miałam okazję zepchnęłam go jeszcze raz i zbiegłam na dół. Słyszałam tylko za sobą tylko jego kroki. Podbiegłam do Jess i się do niej przytuliłam.-Weź go ode mnie-krzyczałam-Zawsze marzyłaś żeby się z toba ganiał a teraz każesz mi go zabrać-zaczęła się śmiać.Liam za ten czas podbiegł do mnie i przerzucił sobie przez ramię.-Puść mnie-krzyczałam-Proszę-Podobno o tym marzyłaś-zaczął się śmiać.-No proszę-błagalam-Dobra. Niech ci będzie-odłożył mnie na kanapę w salonie.-Jess muszę ci powiedzieć że wpadłaś Harry'emu w oko. Proszę cie przynajmniej ty mu powiedź że jest twoim ulubieńcem-przy ostatnich słowach popatrzył na mnie.-Ale ona go lubi najbardziej-uśmiechnęłam się-A ty mnie i wszyscy są kwita-usiadł koło mnie.-To co teraz robimy-spytałam-Ja ide pobiegac a wy róbcie co chcecie.-odpowiedziała i wyszła.W tym samym czasie wstałam z kanapy i poszłam do kuchni.-Co chcesz na śniadanie-spytałam kiedy wszedł do kuchni.-Zrób co chcesz ja już jadłem.-uśmiechnął się.-Ok. Zrobię tosty-odwróciłam się.Tosty zajęły mi 30 min. Liam po 10 min się znudził i poszedł do salonu. Po skończeniu wzięłam talerz z tostami i poszłam do salonu. Usiadłam obok Liama i wzięłam tosta.-Nie patrz się na mnie jak jem, nie lubię tego-popatrzyłam na niego.-Co teraz ?-spytał-Może oglądniemy film...-odpowiedziałam i po chwili dodałam-Trzy Metry nad Niebem. Proszę.-Ok-powiedział i zaczął szukać go w wyszukiwarce.Kiedy znalazł film włączył go i usiadł wygodnie na narożniku. W połowie filmu oparłam głowę na ramieniu Liam'a a on objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie.Znałam film na pamięć więc udawałam że go oglądam, naprawdę wpatrywałam się w piękne brązowe oczy Liam'a. Po dłuższym czasie to zauważył.-Nie przyglądaj mi się tak, bo się zarumienię-zaśmiał się nie odrywając oczu od telewizora.-Ty sławny i kochany przez wiele nastolatek Liam Payne ma się zarumienić przez taką zwykłą dziewczynę jak ja-zaczęłam się śmiać.Liam w odpowiedzi tylko przyciągnął mnie bardziej do siebie i oparł podbródek na mojej głowie, a ja wtuliłam się w jego tors. 10 min do domu wróciła Jess.-Część miśaki co robicie?-spytała spoglądając na nas.-Oglądamy 3 metry nad niebem-wyszczerzyłam zęby.-Kolejną osobę zaciągnęłaś do tego filmu-usiadła na fotelu-A ty gdzie byłaś-spytałam-Spotkałam się z Harry'm-odpowiedziała a na jej policzku wyskoczył mały rumieniec.Popatrzyłam na nią, a następnie na Liam'a i krzyknęłam :-Liam Jess i Harry się umawiająZbiegłam z kanapy i przytuliłam się na Jess.-A ty mówiłaś że to ja znajdę tu księcia z bajki-zaśmiałam się.-O co wam chodzi-spytał zdezorientowany Liam.-O nic i tak nic nie zrozumiesz-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Pierwsza dobiegłam ja i wpuściłam ich do domu po czym rzuciłam się Harry'emu na szyję.-Zdradziłeś mnie-krzyknęłam-Słucham?-odpowiedział-Nie nic. Żartuję. Szczęścia z Jess-popatrzyłam na nią a ona się uśmiechnęła.-Dziękuję-odpowiedział i stanął koło Jess.-No dalej pocałuj ją-krzyknęliśmy.Harry zbliżył się do Jess i namiętnie ją pocałował.-Dobra dość obściskiwania się. Wszyscy do salonu.-Powiedziałam głośno i wskazałam drogę.Kiedy już wszyscy się rozsiedli. Niall włączył jakiś film i tak minęło nam popołudnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)