Uśmiechnęłam się sama do siebie i odłożyłam telefon na stolik po czym położyłam się do łóżka. Nie minęła chwilka kiedy zadzwonił. Spojrzałam na ekran. To mama. Odebrałam i przyłożyłam telefon do ucha.
*** 20 min później ***
Po skończonej rozmowie postanowiłam odpisać Liam'owi. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź.
-Co ty tu robisz?-spytałam zdziwiona
-Chcę ci zaproponować spacer. Czy się zgodzisz?-uśmiechnął się.
-Dobrze chętnie. Tylko się przebiorę, bo w tym raczej nie pójdę-wskazałam na piżamę.-Wejdź
Razem udaliśmy się na górę. Ja przebrałam się szybko w ciuchy i wróciłam do pokoju.

-To co idziemy?-spytałam
-Tak-uśmiechnął się Liam.
Zeszliśmy razem do salonu, a tam siedziała Jess z Harry'm.
-A wy gdzie się wybieracie-spytała i popatrzyła na nas.
-Idziemy na spacer.-odpowiedziałam wychodząc na dwór
-Miłego wieczoru-powiedzieli gdy zamknęłam drzwi.
-To gdzie idziemy?-spytałam po chwili.
-Na space.-powiedział i ruszyliśmy w kierunku parku.
Weszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce. Jak na Londyn było wyjątkowo ciepło. Śmialiśmy się i rozmawialiśmy głośno nie obchodziło nas to czy ktoś nas słyszy. Po 10-ciu min podeszły do nas dziewczyny ok. 14 lat. Poprosiły Liam'a o autograf i zdjęcie. Kiedy on rozdawał autografy ja wzięłam od jednej z nich telefon i czekałam aż się ustawią. Liam widział że czułam się głupio więc ustawił się z dziewczynami do zdjęcia. Ja zrobiłam zdjęcie. Pożegnał się z fankami i poszliśmy dalej.
-Sorry za taką sytuację. Myślałem że...-powiedział
-Przestań rozumiem je jeszcze 5 dni temu zareagowała bym tak samo.-wtrąciłam się mu w zdanie. Po chwili dodając-Jak nie gorzej.
Wtedy on objął mnie w pasie i przytulił do siebie.
-Przestań. Bo jeszcze sobie ktoś pomyśli że ze sobą jesteśmy-powiedziałam podnosząc głowę w górę.
-Niech sobie myślą. A co nie chciałabyś-popatrzył na mnie a ja poczułam rumieńce na twarzy więc szybko spuściłam głowę
-Wiedziałem-powiedział i jeszcze mocniej przyciągnął mnie do siebie. Było już jakoś po 21 więc postanowiliśmy wracać do domu. Droga powrotna zajęła nam 20 min. Kiedy weszliśmy do domu Harry i Jess siedzieli w salonie i oglądali jakiś film.
-Cześć możemy się przyłączyć-spytał Liam
-Jasne siadajcie.-odpowiedziała Jess patrząc na mnie i uśmiechając się.
Usiedliśmy na narożniku.
-Chcesz coś do picia-szepnęłam żeby nie przeszkadzać w filmie.-Mam bardzo duże zaopatrzenie. Drink lub piwo.
-Drink'a.-odpowiedział i uśmiechnął się.
Wstałam z narożnika i udałam się do kuchni. Zrobiłam 4 drinki i zaniosłam je do pokoju.
-Dziękujemy-powiedzieli razem. Podałam każdemu po kolei i wróciłam na swoje miejsce. Liam napił się łyka i odłożył go na stół po czym przyciągnął mnie do siebie. Postanowiłam się nie odzywać na ten temat bo i tak nic nie wskóram, więc oparłam głowę na jego klatce piersiowej.
*** 3 godziny później ***
Film się już dawno skończył a my siedzieliśmy rozmawialiśmy. Opowiedziałyśmy chłopakom jak to jest w Polsce i ile dziewczyn chce aby tam przyjechali. Powiedzieli że się zastanowią. Jakoś po pierwszej skończyły się nam tematy do rozmowy. Harry i Liam chcieli iść do domu ale ich powstrzymałyśmy. Jess wzięła Harry'ego za rękę i zaprowadziła do swojego pokoju. Ja i Liam poszliśmy w stronę mojego pokoju. Przed drzwiami zatrzymałam się i powiedziałam
-Jak chcesz to możesz spać w pokoju gościnnym a jak chcesz to u mnie. Twój wybór.-powiedziałam
On w odpowiedzi podszedł do drzwi i otworzył je po czym wpuścił mnie pierwszą. Ja się tylko zaśmiałam. Weszłam do pokoju i podeszłam do szafy wyciągając nową piżamę. Po czym położyłam ją na łóżku i popatrzyłam na Liam'a.
-Rozgość się a ja się pójdę odświeżyć-powiedziałam biorąc piżamę z łóżka. Weszłam szybko do łazienki. Włosy związałam w kucyka, zmazałam makijaż i wzięłam szybki prysznic. Po 10 min weszłam do łazienki. Liam stał w oknie w samych bokserkach i palił papierosa.
-Nie wiedziałam że palisz-powiedziałam.
Wyraźnie się zawstydził, bo zrobił się cały czerwony.
-Nikt nie wie czasem jak mam ochotę biorę papierosa i zapominam na chwili o różnych sprawach.-odpowiedział
-Nie bądź taki podziel się.-podbiegłam do niego i wyjęłam mu papierosa z ust. Po czym się zaciągnęłam. Dawno tego nie robiłam. Już zapomniałam jak to jest.
-Nie wiedziałem że palisz.-popatrzył na mnie.
-Teraz popalał. Kiedyś bez papierosa nie mogłam wytrzymać 10 min.-wiedziałam że chce wiedzieć więcej-Po prostu popadłam w złe towarzystwo i tyle.
-To pewnie było dla ciebie przeżycie. I przepraszam nie wiedziałem.-odpowiedział smutny.
-Nie no spoko nic się nie stało. Po prostu nie lubię do tego wszystkiego wracać i tyle-uśmiechnęłam się-A teraz chodź idziemy spać.
Poszłam do łóżka i położyłam się. Po 2 min Liam skończył palić położył się obok mnie.
Chwile jeszcze rozmawialiśmy, ale nie pamiętam w którym momencie zasnęłam.
***Rano***
Obudziłam się ok. 9:30. Liam'a już nie było więc wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Włosy
rozczesałam, pomalowałam się i wróciłam do pokoju. Zaścieliłam jeszcze szybko łóżko i zeszłam na śniadanie. Kiedy byłam już na dole usłyszałam śmiechy z kuchni. Poszłam tam szybko i zobaczyłam całą trójkę.-A wam czasem nie za wesoło.-powiedziałam wchodząc do kuchni.
-O Van cześć. Właśnie robimy śniadanie. Siadaj-powiedział Liam podchodząc do mnie i prowadząc do stołu.
Po chwili przed sobą miałam naleśniki w kształcie serduszka.
-Dziękuję są śliczne-powiedziałam i uśmiechnęłam.
-Nie wydaje ci się że coś mi się za to należy-wskazał swój policzek powoli się nachylając.
Kiedy był już policzkiem blisko moich ust. Musnęłam jego policzek lekko ustami i zabrałam się do jedzenia.

.png)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz